pierwsze oznaki wiosny

Powoli i nieśmiało słońce wychyla się zza chmur. Temperatura staje się dla nas coraz bardziej łaskawa, a powietrze zaczyna pachnieć wiosną. Nie trzeba być mega spostrzegawczym, żeby zauważyć pierwsze oznaki wiosny.

 Aż chce się żyć

Chyba każdy przyzna, że czuć już nosem wiosnę. Do kalendarzowej jeszcze jakieś dwa tygodnie, ale można powiedzieć, że mamy klasyczne przedwiośnie 🙂 Przyroda budzi się do życia, a wraz z nią my.  Aż chce się działać – każdy promyk słońca, łapany chciwie dodaje nam energii.  Toteż co innego można robić, jak wybrać się na poszukiwania wiosny właśnie do lasu i odetchnąć pełną piersią, świeżym, prawie-wiosennym powietrzem.

Pierwsze oznaki wiosny – poszukiwany, poszukiwana

Oczywiście wybraliśmy się na poszukiwania pierwszych oznak wiosny. Nie było trudno, bo już doskonale wiemy, gdzie znaleźć najbardziej klasyczny symbol zbliżającej się wiosny, czyli…. przebiśniegi 🙂 I oczywiście są – jeszcze trochę nieśmiałe, przebijają, co prawda nie śnieg, ale wystawiają swoje białe główki znad ściółki.

Na krzewie za drewnianą szopką zwisają leszczynowe kotki, czyli kwiatostany męskie. Ale to nie jedyne kotki, które spotkaliśmy na spacerze. Były jeszcze dwa, które trudno było złapać, choć próbom nie było końca.  Starszak nie dawał  za wygraną, a Maluch próbował wszystko za bratem. Jednak tylko mamie udało się złapać jednego z nich, ale w obiektywie 😉

Zima w lesie jest naprawdę piękna. Można do tego i czasem wrócić (np. zaglądając TU), ale najlepiej za jakieś kilka dobrych miesięcy. My tymczasem teraz zachwycamy się budzącą się do życia przyrodą: pąkami, kotkami (różnymi 😉 oraz po prostu każdym skrawkiem zieleni.

Będzie co robić

Czekają nas zatem prace porządkowe. Poza uporządkowaniem terenu po zimie, mamy też ambitne założenia. Zbieramy materiały, finanse, siły i przygotowujemy się mentalnie… żeby tylko jeszcze można było rozciągnąć dobę… tego to jeszcze nikt nie wymyślił, a przydałoby się wielu. Są plany, nadzieje i marzenia. Oby się spełniały!

A Wy, cieszycie się nadchodzącą wiosną? Komu myśl o wiośnie daje zastrzyk energii? U nas już jeden chwycił za sprzęt i zaczął przygotowania terenowe 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *