nasze hygge – drobnostki co dają szczęście

Każdy chciałby być szczęśliwy. To dość oczywiste. Tego właśnie oczekujemy od życia. Że da nam szczęście. W dodatku wszyscy nam życzą szczęścia. Zdarza się, że z niecierpliwością Go wyczekujemy. Mamy żal do losu, gdy się nie pojawia. Żal, zniecierpliwienie i frustracja. To jak to jest z tym szczęściem? Mówią, żeby wziąć los w swoje ręce – nie czekać, aż samo przyjdzie, tylko gonić. Jak to zrobić? Ale czy szczęście to tylko wielkie sprawy? Duży dom, wypasiony samochód, czy miliony na kontach? A może właśnie warto spróbować skupić się na tym, na co mamy bezpośredni wpływ i właściwie na co dzień to wszystko czynimy? Może właśnie wystarczy odnaleźć szczęście w drobnych przyjemnościach…

Co Duńczycy wiedzą o szczęściu

Duńczycy to najszczęśliwszy naród na świecie. Ale jak oni to robią? Co sprawia, że są najszczęśliwsi? Czy potrafią coś, czego inni nie potrafią? Ostatnio osławione zostało duńskie hygge. Najpierw okrzyknięte wielkim WOW, to jest to – teraz wiemy, co robić i jak robić by być szczęśliwym… ale za chwilę, eeee… właściwie o co chodzi, no halo… przecież my to wszystko wiemy, robimy to na co dzień… tylko może właśnie problem polega na tym, że tego nie doceniamy? Dla Duńczyków hygge przybiera wiele form i postaci – każdemu z nich co innego przynosi tę radość i satysfakcję, każdy ma prawo odnaleźć się w czymś innym. Dla wielu jest to coś, do czego się dąży. Jest to właśnie to szczęście, którego nie da się kupić – jest to ta magia codzienności o której marzymy.

Drobnostki, których nie doceniamy

Uczmy się doceniać chwile szczęścia – te drobnostki, które składają się na większe radości, lub są nimi mniejszymi same w sobie. Często, gdyby tylko się na chwilę zatrzymać, nie myśleć ile mamy do zrobienia, dokąd się aktualnie spieszymy, czy na co innego moglibyśmy poświęcić ten czas, potrafilibyśmy docenić te drobne chwile, których jednak niemało mamy w życiu, takie jak: jeszcze jeden synkowy przytulasek z rana w łóżku, chwila zabawy na dywanie, wspólne robienie naleśników, czy samotna chwila w wannie… (ummm… nawet o tym nie marzę, może być prysznic ewentualnie ;-)), ale też może być: spotkanie z przyjaciółmi, dobra książka, lub film wieczorem na kanapie pod kocem – przecież każdy z nas codziennie, ma mnóstwo powodów do tego, aby byś szczęśliwym – więc dlaczego nie wszyscy jesteśmy…? Nie potrzebujemy przecież, by ktoś nas uczył jak tworzyć te chwile co dają nam szczęście – my je mamy na co dzień, może tylko musimy otworzyć oczy, by je dostrzec.  Wiele z tych chwil jest ulotnych, dlatego spieszmy się czerpać z nich radość, bo odejdą, szybciej niż myślisz.

Nasze Miejsce w Lesie – nasze hygge

Każdy do czegoś dąży, mamy marzenia. Ich spełnianie niesie za sobą wiele radości, ale ile szczęścia daje nam samo dążenie. Ja na przykład…

Marzę o tym, by usiąść na tarasie wsłuchując się w ciszę…

Marzę o tym, by zimową porą usiąść przy kominku z lampką czerwonego wina….

Marzę o tym, by smażyć jajecznicę z kurkami, zebranymi na porannym spacerze, patrząc przez okno na moich chłopaków grających w piłkę…

Takie chwile przyjemności – kiedyś będą. A tymczasem nasze szczęście to spacer po lesie, słuchanie stukania dzięcioła w niedaleką sosnę, zabawa w kupie żwiru pozostałego z przebudowy domu, kopanie piłki i obrona wirtualnej bramki, czy grabienie liści wokół chaty w lesie (jest co robić na wiosnę!), a nawet posadzenie pod ścianą domu  kilku sadzonek rudbekii i szałwii wiezionych prawie 400 km 🙂 – rabatowa kompozycja może słaba, ale za to niosąca wiele satysfakcji i szczęścia. To własnie ta magia codzienności. Nie potrzebujemy uczyć się jak to robić, ale może potrzebujemy zdać sobie sprawę, że to jest właśnie TO, co daje nam szczęście…?

A Wy o czym marzycie? Doceniajcie, te drobnostki. Odnajdujcie swoje szczęście. Czy potrzebujemy się tego nauczyć?

„hygge – duńska sztuka szczęścia”, Marie Tourell Søderberg – można przeczytać, ale nie trzeba – w końcu sami wiemy co daje nam szczęście 😉szczescie

6 myśli nt. „nasze hygge – drobnostki co dają szczęście”

  1. Mi szczęście daje kawa z książką o poranku, przytulanki z mężem, świeże kwiaty w wazonie, kostka dobrej czekolady, słoneczny dzień, wieczorny relaks z maseczką i dobrym filmem i jeszcze dużo dużo innych rzeczy! 🙂

  2. Szczęście i radość można dostrzec na każdym krok, ale trzeba umieć je docenić. Warto każdego dnia wieczorem pomyśleć – co dzis wspaniałego mnie spotkało! Takie myślenie naprawdę pomaga 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *