czysty dom, czy szczęśliwe dzieci?

Jak to mówią „nie warto sprzątać domu, zanim dzieci nie pójdą na studia”. Coś w tym jest, bo sprzątanie domu, w którym są dzieci przypomina toczenie głazu na szczyt góry przez Syzyfa… Czy szczęśliwe dzieci, to brudne dzieci? Czy możliwe jest posiadanie dzieci i czystego domu jednocześnie?

Bałagan to szczęśliwe dzieci...?

Czytaj dalej czysty dom, czy szczęśliwe dzieci?

drzewa nie krzyczą

Są naszymi sojusznikami w walce o czyste powietrze. Dają nam cień w gorące dni, a w deszczu schronienie. Teoretycznie wszyscy kochamy drzewa. Jednak w praktyce różnie to bywa. Bo przecież złośliwie zasłaniają nam najpiękniejszy widok za oknem, gubią liście gdzie popadnie albo czyhają  przy drogach na nasze życie.

Czytaj dalej drzewa nie krzyczą

to Ty jeszcze karmisz….? o fuj!

„Takie duże dziecko i karmisz?”,  „A do szkoły też pójdzie z cycem?”, „Przecież ten pokarm nie ma już żadnych wartości”. Takie i inne komentarze słyszy wokół siebie matka długo karmiąca. Dlaczego długie karmienie piersią wzbudza tyle kontrowersji i zainteresowania społecznego? Czy nie jest tak, że na każdym kroku matka jest oceniana przez otoczenie: jeśli karmi piersią noworodka – to wspaniale, idealnie, bo daje mu to, co najlepsze. Jeśli karmi niemowlę do pół roku – to sytuacja akceptowana, matka-bohaterka, bo długo wytrzymała. Ale już kiedy zbliża się do roku, to przesadza, bo przecież czy to normalne, karmić piersią takie duże dziecko…? A czy to nie powinna być sprawa wyłącznie pomiędzy matką a dzieckiem? 

Czytaj dalej to Ty jeszcze karmisz….? o fuj!